zawsze daje wszystko dla innych

Dlaczego ciągle stawiam innych ponad siebie?

Dla wszystkich na 100%, dla siebie na końcu. O prawie do niemocy w świecie wielkich oczekiwań.

Od chwili, gdy rano otwierasz oczy, jesteś „dla kogoś”. Dla dzieci, które potrzebują Twojej uwagi, dla męża, który szuka wsparcia, dla klientów, którzy czekają na rozwiązania, i dla szefa, który liczy na Twoją niezawodność. Wypełniasz te role z pełnym zaangażowaniem, profesjonalizmem i sercem. Ale czy zauważyłaś, że na tej długiej liście często brakuje miejsca dla najważniejszej osoby? Dla Ciebie.

Mit idealnego „dowożenia”

Współczesny świat przyzwyczaił nas do myślenia, że nasza wartość jest sumą naszych dokonań. Wierzymy, że jeśli tylko lepiej zorganizujemy czas, będziemy szybciej biegać i sprawniej planować, to w końcu „dotrzemy do mety” i wtedy – w nagrodę – pozwolimy sobie na oddech.

Efekt? Czujesz się jak tykająca bomba. Każde dodatkowe pytanie od dziecka czy kolejny mail po godzinach staje się zapalnikiem, bo Twój wewnętrzny kielich jest już pusty. Nie da się nalewać z pustego, a jednak codziennie próbujemy to robić.

kobieta obowiazki

Moja lekcja dbania o człowieka

Przez lata pracy w korporacji myślałam, że moją największą siłą jest to, że „zawsze daję radę”. Dopiero uważność uświadomiła mi, że prawdziwa siła leży w uznaniu własnych granic. Mindfulness nauczył mnie, że dbanie o człowieka, którym jestem, nie jest egoizmem – jest moim obowiązkiem.

Uważność daje Ci prawo do niemocy. Daje Ci przestrzeń, by powiedzieć: „Dzisiaj mam mniej siły i to jest w porządku”. To nie jest rezygnacja z ambicji. To mądre zarządzanie jedynym zasobem, którego nie da się kupić – Twoją energią życiową.

Zacznij od jednego „nie” dla świata

Spróbuj dzisiaj zrobić jedną rzecz inaczej. Zauważ moment, w którym Twoje ciało mówi „dość”, a Twoja głowa krzyczy „musisz”. Zatrzymaj się na ułamek sekundy i zapytaj siebie: Czego ja teraz potrzebuję? Czasami odpowiedzią będzie 5 minut ciszy, a czasami po prostu głęboki wydech.

Pamiętaj: bycie wystarczającą to akt odwagi. To powrót do domu, w którym w końcu czujesz się u siebie.

Jeśli masz poczucie, że od dawna jesteś dla wszystkich,
a coraz rzadziej dla siebie – zapraszam Cię do wspólnej praktyki uważności.

Podobne wpisy