Dlaczego nie potrafię odpoczywać?
Przez lata myślałam, że na odpoczynek trzeba sobie zasłużyć
Przez długi czas odpoczynek kojarzył mi się z nagrodą.
Najpierw obowiązki. Najpierw wszystko zrobione. Najpierw inni. Dopiero potem mogłam „pozwolić sobie” usiąść.
Problem w tym, że lista rzeczy do zrobienia właściwie nigdy się nie kończyła.
Więc odpoczynek ciągle był przesuwany na później.
Bycie dzielną potrafi bardzo zmęczyć
Wiele kobiet funkcjonuje w trybie: „dam radę”.
Nawet kiedy:
- są zmęczone
- potrzebują wsparcia
- od dawna nie mają przestrzeni dla siebie
Działamy dalej, bo tak zostałyśmy nauczone.
Być odpowiedzialną. Pomagać. Ogarniać. Nie zawodzić.
I z zewnątrz często wszystko wygląda dobrze.
Tylko w środku zaczyna brakować miejsca na oddech.

Odpoczynek z poczuciem winy nie daje prawdziwej ulgi
Można usiąść na kanapie i nadal myśleć, że powinno się robić coś „bardziej produktywnego”.
Można mieć wolny wieczór i jednocześnie czuć napięcie, że traci się czas.
To trochę tak, jakby organizm siedział, ale głowa nadal biegła maraton.
I wtedy nawet odpoczynek staje się kolejnym zadaniem do wykonania „dobrze”.
Uważność nie nauczyła mnie robić mniej.
To było dla mnie ważne odkrycie.
Mindfulness nie sprawił, że nagle zniknęły obowiązki, praca czy odpowiedzialność.
Nie nauczył mnie też „idealnego spokoju”.
Uważność nauczyła mnie czegoś innego: nie gubić siebie podczas robienia.
Zauważać, kiedy działam już wyłącznie z napięcia. Kiedy jestem zmęczona. Kiedy potrzebuję oddechu, zanim organizm zacznie domagać się go krzykiem.
Nie wszystko trzeba udźwignąć samej
Przez lata wiele osób przyzwyczaja się, że zawsze musi być silna.
Ale siła nie zawsze wygląda jak dalsze zaciskanie zębów.
Czasami wygląda jak zatrzymanie się. Jak powiedzenie: „Już nie chcę żyć wyłącznie w trybie przetrwania.”
I to nie jest słabość.
To często początek powrotu do siebie.
Jeśli też próbujesz wszystko unieść sama
Być może nie potrzebujesz kolejnego sposobu, żeby robić więcej.
Być może potrzebujesz przestrzeni, w której możesz na chwilę przestać być „dzielna”.